Jednak matka Boża pamięta o nas!

Od dłuższego czasu borykaliśmy się z  żoną z pewnym problemem, którego rozwiązanie było raczej niemożliwe, wręcz graniczyłoby to z cudem. Nasza psychika w tym czasie była nie do pozazdroszczenia.Postanowiliśmy z żona rozpocząć modlić się Nowenną Pompejańską tzw Nowenna nie do odparcia.   Odmawialiśmy już cześć dziękczynna, a problem jak był tak był. Po 54 dniach gdy już skończyliśmy odmawiać cała Nowennę nasza sytuacja nadal nie uległa żadnej zmianie. Straciliśmy już wszelką nadzieje i zaczęliśmy godzić się z tą sytuacją, myśląc że nasza modlitwa była jednak mało skuteczna. Niedługo potem odbywały się w naszym mieście rekolekcje Ruah, w których braliśmy udział.

Podczas tych rekolekcji, w których wszyscy modlili się za osoby przechodzące przez tzw ‚tunel’ . Po jej zakończeniu podchodzi do nas pewien mężczyzna i pyta nas ‚ czy mamy problem’? Przedstawiając nam naszą sprawę. Owszem mamy problem, ale skąd on o tym wie. Odpowiada- ‚ nie wiem, ale jak pan przechodził przez tunel, coś m powiedziało, że sprawa jest już rozwiązana. Z żona osłupieliśmy, jednocześnie wstąpiła w nas wielka nadzieja i radość, ale jednocześnie zadawaliśmy sobie pytanie, jak to jest możliwe. Przez następne dni jednak nic się nie wyjaśniało.

Jednak Matka Boża Pompejańska pamięta o nas i po około kilkunastu dniach otrzymaliśmy wiadomość, na którą tyle czasu czekaliśmy. Jest to namacalny dowód o skuteczności Nowenny Pompejańskiej i o niezawodnej opiece naszej Matki, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. CHWAŁA JEJ ZA TO.

26 listopad 2016 Anna i Piotr
Śrem