Słowo na styczeń 2018

JEDNOŚĆ: OWOC WZAJEMNEJ MIŁOŚCI

„Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” (Mt 18, 20)

To słowo, które jest w sercu Ewangelii świętego Mateusza jest jak brama do Nieba na ziemi, to wielki sekret duchowy, aby żyć już teraz jak w Niebie!

To cudowne odkryć jak Pan chce pozostać obecny na ziemi w różnych formach, ponieważ Jego Obecność jest więcej warta niż życie, i bez Jego Obecności życie nie jest życiem w pełni: bez Niego nic nie możemy uczynić (por. J 15, 5). Istnieje jednak sposób bycia, który zawiera łaskę szczególną i w jakiś sposób możemy jej doświadczać nieustannie poprzez miłość braterską: „bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.

Chiara Lubich, założycielka Ruchu Focolari, która odnalazła w obecności „Jezusa pośród nas” światło swojego charyzmatu, mówiła: „Jezus pośród nas daje nam Niebo na Ziemi i w przyszłym życiu… kiedy Jezus jest pośród nas zawsze jest święto”. Tertulian (jeden z wielkich Ojców Kościoła) mawiał „tam, gdzie dwóch lub trzech jest zebranych, nawet świeckich, tam jest Kościół”.

Ważne jest, by zrozumieć centralność tej tajemnicy w Ewangelii Świętego Mateusza, zwanego ewangelią „Emmanuel” (Bóg z nami). Rzeczywiście, cała jego Ewangelia jest skupiona na tajemnicy wcielenia Jezusa Chrystusa, który realizuje obietnice Starego Testamentu i czyni pełną Obecność Boga pośród ludzi: Boga Przymierza, Boga Obietnicy, Boga obecnego w historii swojego ludu, Boga wiernego i Zbawcy! Dlatego odnajdujemy objawienie „Emmanuela” na początku, na końcu i w środku Ewangelii.

  • w 1 rozdziale: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy BÓG Z NAMI” (Mt 1, 23);
  • na końcu Ewangelii, w jej ostatnim wersecie: „A oto JA JESTEM Z WAMI przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20);
  • i w centrum, w sercu Ewangelii: „bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam JESTEM pośród nich” (Mt 18, 20).

„Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” (Mt 18, 20)

Jak zatem możemy zawsze żyć w Jego Obecności? Jak uczynić z naszego życia święto? Słowo uczy nas a Ojcowie Kościoła w zachwycający sposób pokazują nam kilka kroków, abyśmy zawsze szli z Jezusem pośród nas, jak uczniowie z Emaus (por. Łk 24, 13nn).

1 KROK: „Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie…” (Mt 18, 19). „Zgodność”, harmonia uczuć, wyborów, jedność serca, duszy, myśli. To jest pierwszy warunek, abyśmy zawsze żyli w tej Obecności. Orygenes mówi: „zgodność łączy i zawiera syna Bożego. Chrystus tam, gdzie widzi dwóch lub trzech zgormadzonych w Jego imię, idzie pośród nich, przyciągnięty przez ich wiarę i sprowokowany przez ich jednomyślność”. Ten krok polega zatem na wyborze miłości wzajemnej i podtrzymywanie jedności między nami jako najcenniejszego skarbu w naszym ewangelicznym życiu.

2 KROK: „bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje…” Biblijne „bycie zebranym w imię Jezusa” oznacza bycie złączonym w naśladowaniu Chrystusa = Jego woli, która jest Wolą Ojca. Albo inaczej, szukanie woli Ojca ponad naszymi pragnieniami i chęciami osobistymi, w słuchaniu Słowa, w rozeznaniu wspólnotowym, w osobistym wyborze wierności Jego przykazaniom. To nie jest tak powszechne. Jak pisze święty Jan Chryzostom: „Czy nie istnieją dwaj lub trzej zgromadzeni w imię Boga? Istnieją, ale rzadko. Ponieważ to nie jest tylko zgromadzenie fizyczne. To oznacza: jeśli ktoś mnie uważa za główny powód swojej miłości do bliźniego, Ja będę z nim. Teraz, ktoś kocha, ponieważ jest kochany. Inny kocha, ponieważ ma z tego pożytek. Ale trudno jest znaleźć kogoś, kto kocha dla Chrystusa. Kto tak kocha, choćby był nienawidzony, przeklinany, grożono by mu śmiercią, znieważony, dalej kocha ponieważ Chrystus kochał swoich własnych nieprzyjaciół”.

3 KROK: wzajemna praktyka przebaczenia i upomnienia braterskiego. Zawsze mówię, że Słowo z Mt 18, 20 jest jak drogocenna „perła” opowiedziana pomiędzy dwoma „muszlami” = Mt 18, 15-18, fragmentem, który uczy nas życia z upomnieniem braterskim i fragmentem Mt 18, 21-35, który uczy nas, byśmy wybaczali aż siedemdziesiąt siedem razy. Tutaj Pan uzależnia swoje przebaczenie na miarę przebaczenia, które dajemy dla innych ponieważ przebaczając jest nam przebaczone! Co to konkretnie oznacza? Oznacza, że możemy pozostawać w jedności jedynie przez pokorę rozpoznawania, że jesteśmy grzesznikami, w poszukiwaniu nieustannego nawrócenia, przez Miłosierdzie przeżywane konkretnie w naszych relacjach braterskich.

Rzeczywiście, po grzechu pierworodnym nasza miłość jest „miłością zranioną”, którą Pan chce uzdrawiać raną Swojego Serca. On wzywa każdego z nas, byśmy byli kanałami Jego przebaczenia dla innych, wyrazem Jego miłości, która wybacza, poprawia i odnawia zaufanie. Pokora i Miłosierdzie są zatem tajemnicą, by zachować wśród nas, biednych, grzeszników, którym przebaczono (jak mówi Papież Franciszek), jedność i zgodę, które „przyciągają i zawierają” Syna Bożego między nami!

„Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich.” (Mt 18,20)

Kiedy Jezus jest między nami wszystko się przemienia, rozświetla, czujemy pokój, radość, życie, nową siłę, śmiałość, jak uczniowie z Emaus. Jezus „osobiście” staje obecny pośród nas. Jeśli wcześniej byliśmy ślepi, lękliwi, smutni, bez wiary, bez zaufania, rozczarowani, doświadczenie Jego Obecności otwiera oczy, sprawia, że rozpalają się nasze serca, rozjaśniają Pisma, nadany jest kierunek, siła, radość i to czyni z nas świadków Jego Obecności pośród ludzi: „To prawda, Pan zmartwychwstał” (por. Łk 24, 13-35).

Pamiętam pewne małżeństwo, które zawsze szukało życia z Jezusem Obecnym pośród nich. Kiedy tata zaprowadzał dzieci na odpoczynek, gasząc światło w pokoju zawsze mówił: „Śpijmy z Bogiem”! Nawet kiedy zdarzyła się jakaś kłótnia lub nieporozumienie, małżonkowie próbowali natychmiast się pogodzić. Jak mówi święty Paweł do Efezjan, w 4 rozdziale, nie chcieli, by „zaszło słońce” nad ich nieporozumieniami, aby nie zostawiać miejsca diabłu. Pewnego wieczoru jednak była sprzeczka między nimi i nie potrafili poprosić siebie nawzajem o przebaczenie. Kiedy tata zaprowadził dzieci, by zasnęły, nie miał odwagi, by im powiedzieć: „Śpijmy z Bogiem”, ponieważ Jezus nie był już dłużej obecny między nimi. Dzieci jednak zapytały: „Tato, czy dzisiaj nie będziemy spali z Bogiem?” Tata dotknięty miłością swoich dzieci poszedł pojednać się ze swoją żoną. Pokój powrócił do ich serc, a z pokojem Obecność Jezusa. Wtedy tata wrócił do pokoju i powiedział z radosnym sercem: „Teraz możemy spać z Bogiem”.

Rzeczywiście Obecność Jezusa pośród nas przynosi Raj na ziemi. Próbujemy mocą tego Słowa nie stracić tej łaski. Zakończę tekstem Chiary Lubich, który może nam pomóc w zachowaniu postawy czuwania i miłości, aby Jezus zawsze pozostawał obecny pośród nas.

“Samotnie, można zauważyć całą naszą kruchość. Widzieliśmy siebie zagubionych, ze słabą wolą, bez zrozumienia dlaczego trzeba zostawić wszystko, by iść za Jezusem. Gdy jesteśmy w jedności, przeciwnie, zauważa się całą moc Jezusa między nami. Będąc zanurzonymi w mocy i błogosławieństwie z nieba widzieliśmy, że jesteśmy zdolni do najbardziej szlachetnych działań dla Boga, najżarliwszych i najtrudniejszych celów, które później były zachowane, kiedy wcześniej trudno było o dotrzymanie obietnic złożonych Bogu. Jeśli jesteśmy zjednoczeni, Jezus jest pośród nas i to się liczy. To jest warte więcej niż wszelkie skarby, więcej niż nasza własna dusza”.

João Henrique
Założyciel Przymierza Miłosierdzia


Słowo na grudzień 2017

PEŁNIA MIŁOŚCI: WZAJEMNOŚĆ

Słowo na październik 2017

KOCHAĆ JEZUSA W BRACIACH: CZWARTY STOPIEŃ MIŁOŚCI

Słowo na wrzesień 2017

KOCHAĆ NIEPRZYJACIÓŁ: TRZECI STOPIEŃ MIŁOŚCI

Zobacz archiwum "Słowa na miesiąc"