KOMENTARZ DO SŁOWA NA DZIEŃ – O. THIAGO LAFAIETE
30 STYCZNIA 2026 r.
Nasze serce powinno zostać przemienione przez Serce Jezusa
Drodzy bracia i siostry,
Dziś widzimy, że Słowo Boże stawia nas wobec dwóch głębokich poruszeń: z jednej strony ukazuje zranione i nieuporządkowane serce Dawida, z drugiej – cierpliwe i płodne Serce Boga, objawione przez Jezusa w przypowieściach o ziarnie.
Pierwsze czytanie przedstawia trudną rzeczywistość. Dawid, wybrany król, człowiek według Bożego serca, upada w straszny grzech. Widzimy obraz ludzkiego serca, gdy oddala się od Boga. Tekst nie ukrywa błędnych postaw Dawida: zakazanego pragnienia, nadużycia władzy, manipulacji, kłamstwa, a w końcu śmierci Uriasza.
Grzech Dawida nie zaczyna się od cudzołóstwa. Zaczyna się wcześniej, gdy przestaje iść na wojnę, gdy się wygodnie urządza, gdy stawia siebie w centrum. Serce, które przestaje czuwać staje się żyzną ziemią dla pokusy. Musimy zrozumieć, że Biblia nie ukazuje nam doskonałych bohaterów, lecz ludzi, których Bóg nie przestaje kochać i przemieniać.
W Ewangelii Marka 4,26–34 Jezus mówi o Królestwie jako o ziarnie, które rośnie samo, w ciszy, niemal niewidocznie. Gdy rolnik śpi, ziarno pracuje. Gdy świat pędzi, Bóg działa. Gdy ludzkie serce się gubi, Serce Jezusa wciąż sieje. Przypowieść o ziarnku gorczycy jest jeszcze bardziej prowokująca, bo pokazuje, że z czegoś maleńkiego i wzgardzonego wyrasta drzewo zdolne dać schronienie ptakom.
Tak właśnie działa Bóg: nie zmusza, nie narzuca się, nie upokarza. Wchodzi do ludzkiego serca jak małe ziarno. Serce Boga nigdy się nie poddaje.
Serce Jezusa jest miejscem, w którym grzech zostaje pokonany przez miłosierdzie. Gdy zestawimy oba czytania, widzimy potężny kontrast: z jednej strony Dawid, który używa swej władzy, by niszczyć; z drugiej – Jezus, który używa swej mocy, by uzdrawiać, odnawiać i sprawiać wzrost.
W tym momencie życia Dawida widzimy, że jego zatwardziałe serce jest przeciwieństwem Serca Jezusa. Tam, gdzie Dawid manipuluje, Jezus przyjmuje. Tam, gdzie Dawid ukrywa, Jezus z miłością objawia. Tam, gdzie Dawid zabija, Jezus daje życie. I tu znajduje się centrum dzisiejszej liturgii:
Serce Jezusa jest miejscem, gdzie nasze zranione serce znajduje uzdrowienie. Żaden grzech nie jest większy niż miłosierdzie. Żaden upadek nie jest ostateczny, gdy pozwalamy Bogu zasiać na nowo. Żadna historia nie jest stracona, gdy przyjmujemy Serce Jezusa.
Dlatego każdy z nas jest zaproszony, by zaufać Bożemu procesowi, wiedząc, że nawrócenie nie wydarza się z dnia na dzień. Tak jak Królestwo rośnie w ciszy, cierpliwości i codziennej wierności, tak Królestwo Boże wzrasta w nas z biegiem czasu i nas przemienia.
Bywa, że w pewnych momentach nasze serce bardziej przypomina serce Dawida: rozproszone, zmęczone, kuszone, podzielone. Ale Jezus nie rezygnuje. On wciąż sieje słowo, gest, przebaczenie, Eucharystię, ciche natchnienie. Serce Jezusa jest jak rolnik, który nigdy nie opuszcza pola.
Prośmy Serce Jezusa o nowe serce. Uznając nasze zranione serce, tak jak zranione było serce Dawida, pozwólmy Bogu ukazać nam, gdzie pobłądziliśmy, aby żyć prawdą, która wyzwala. Zaufajmy Sercu Jezusa. On nie działa przemocą, lecz cierpliwością. Nie domaga się natychmiastowej doskonałości, lecz otwartości. Nie porównuje nas z innymi, lecz towarzyszy nam krok po kroku.
„Jezu, cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego.”
