STANOWIĆ JEDNO, ABY ŚWIAT UWIERZYŁ
Modlitwa arcykapłańska Jezusa jako fundament jedności i wzór komunii (J 17,1–26)
W tym nowym roku 2026, czasie łaski naszego Pana Jezusa Chrystusa, opatrzność Boża zaprasza nas do zagłębienia się w jedno z najtęskniejszych pragnień Serca Jezusa: pragnienie jedności i komunii. Główny temat naszego roku formacyjnego to: bądźmy jedno, aby świat uwierzył. Będziemy modlić się wraz z Jezusem i tak jak On: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11b). To zdanie, wyjęte ze wzniosłej modlitwy arcykapłańskiej Jezusa, będzie drogowskazem dla naszych rozważań i siłą napędową naszego życia misyjnego w nadchodzących miesiącach.
Gdy przywołamy całą drogę duchową, jaką przebyła nasza Rodzina Przymierza Miłosierdzia przez ostatnie trzy lata, dostrzeżemy, że Duch Święty przygotował nas na owo głębokie zanurzenie się w temacie jedności i komunii. Rok 2023 był dla nas czasem zagłębiania się w Chrystusa, byliśmy zapraszani, by żyć „wszczepieni w Chrystusa”, czyli trwać w Nim, być zależnymi od Jego życia, rozumieć konieczność głębokiej, ścisłej jedności naszego życia z życiem Zbawiciela, źródłem wszelkiego życia, czego świadectwem jest miłość bliźniego. W roku 2024, roku poświęconym Duchowi Świętemu, gdy na nowo podjęliśmy refleksję nad naszym słowem założycielskim, zawartym w Łk 4,18–19, głosiliśmy, że jesteśmy „namaszczeni i uświęceni” i jako Ruch Przymierze Miłosierdzia na nowo odkrywaliśmy naszą tożsamość i naszą misję wypływającą z tego namaszczenia przez Ducha Bożego, który spoczął na Chrystusie i wciąż działa w tych, którzy zostali przez Niego wezwani. Wreszcie w roku 2025 byliśmy zapraszani, by w szczerości serca „powrócić do domu Ojca”, odbyć drogę pojednania i odkryć na nowo tę miłosierną miłość, która nas przygarnia i zaprasza, byśmy celebrowali życie jako rodzina. Wszystkie te kroki: nasza jedność z Chrystusem, nasza tożsamość uświęconych przez Ducha i nasz powrót do źródła Miłosierdzia są głównymi filarami, które podtrzymują i promują życie w tej jedności, o którą modlił się Jezus. Jeżeli nie będziemy wszczepieni w Chrystusa, namaszczeni przez Ducha i pojednani z Ojcem, jedność będzie czysto ludzką utopią, a nie rzeczywistością ludzko-boską, do której jesteśmy wezwani (por. Statuty Przymierza Miłosierdzia, art. 2, §3).
„Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11b)
Możemy zatem zagłębić się już w rozdział 17 Ewangelii według świętego Jana, tekst o niezrównanym pięknie i głębi teologicznej, znany jako „Modlitwa arcykapłańska Chrystusa”. Nie jest to modlitwa jak każda inna, lecz modlitwa Najwyższego Kapłana, który ofiaruje się Ojcu za tych, którzy zostali Mu dani (zob. Hbr 2,7nn; 4,14–16). Stajemy wobec prawdziwego „wylania się” duszy Jezusa w kluczowym momencie Jego ziemskiego życia. Po Ostatniej Wieczerzy, ustanowieniu Eucharystii i wygłoszeniu mowy pożegnalnej (J 13–16), Jezus unosi oczy ku niebu. Wie, że Jego Męka jest już bliska, że nadeszła Jego godzina. Ta modlitwa jest zatem Jego duchowym testamentem, ostatnią i najgłębszą prośbą przed ofiarowaniem się na krzyżu.
Kontekst jest więc niezwykle uroczysty. Jezus nie modli się jedynie za swych najbliższych uczniów, ale za wszystkich, którzy na przestrzeni wieków będą wierzyć w Niego (J 17,20). Objawia swoje najskrytsze pragnienie odnośnie do swojej wspólnoty i całej ludzkości: pragnienie jedności i doskonałej komunii. Ta modlitwa to nie tylko zapis słów, lecz samoobjawienie się Serca Chrystusa, który wylewa przed Ojcem całe swoje życie, ukazując sens swego wcielenia, swojej misji i swojej ofiary. To modlitwa Pasterza, który troszczy się o swoją trzodę, modlitwa Syna, który oddaje się bezgranicznie Ojcu i modlitwa Mistrza, który pozostawia swoim uczniom najcenniejsze przesłanie: miłości i jedności (por. Konstytucje Przymierza Miłosierdzia, 79).
„Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11b)
Największa nowość i najpewniejszy fundament jedności, której Jezus pragnie dla swoich uczniów, spoczywa w samej jedności trynitarnej. Jezus nie prosi o jakąkolwiek jedność, lecz o jedność „tak jak My”: jedność z Ojcem w Duchu (J 17,11.21.22). Tu bije samo serce teologii: głęboka, doskonała relacja między Ojcem, Synem i Duchem Świętym staje się najwyższym wzorem komunii dla Kościoła i dla całej ludzkości.
Trójca Święta nie jest po prostu sumą trzech Osób, lecz jest tajemnicą jedności w różnorodności, tajemnicą doskonałej komunii, gdzie każda Osoba Boska żyje w Drugiej i dla Drugiej, w dynamice miłości totalnej, którą tekst naszych Konstytucji nazywa perichoresis, czyli wzajemne zamieszkiwanie w sobie i przenikanie się Osób Boskich (zob. Konstytucje…, 82). Ojciec jest w Synu, a Syn jest w Ojcu (J 14,10; 17,21). Duch Święty jest więzią miłości, która Ich jednoczy. Jak przypomina nam święty Augustyn, „Gdzie Bóg, tam pokój; gdzie pokój, tam jedność” (ubi Deus, ibi pax; ubi pax, ibi unitas), a miłość jest samą istotą życia trynitarnego (por. św. Augustyn, Homilie na Ewangelie i Pierwszy List św. Jana, VII, 4,4). Właśnie tę doskonałą komunię Jezus ukazuje nam jako wzór.
Dlatego gdy Jezus modli się, by uczniowie byli „jedno tak jak My”, zaprasza uczniów do uczestnictwa w życiu Bożym, do życia w komunii, która jest odbiciem i udziałem w komunii trynitarnej. Nasza jedność nie dotyczy jedynie aspektu społecznego, lecz ma wymiar teologiczny, duchowy i ontologiczny. Wypływa z naszego uczestnictwa w życiu Boga, który jest „Miłością i Jednością”. Prawda ta rzuca nam wyzwanie, byśmy szli dalej, wychodzili poza jedynie powierzchowną współpracę i dążyli do głębokiej koinonii, komunii serc i myśli, która będzie echem życia samego Boga.
„Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11b)
Zauważ, że wezwanie, byśmy „byli jedno” po to, by świat uwierzył, jest dla nas zarazem deklaracją, że „jedność i komunia” jest warunkiem koniecznym świadczenia o Miłosierdziu w naszym Ruchu. Modlitwa arcykapłańska Chrystusa ustanawia nierozerwalną więź między jednością uczniów a wiarygodnością głoszenia Ewangelii. Jezus trzykrotnie podkreśla, że jedność ma cel misyjny: „…aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał” (J 17,21.23). A zatem jedność nie jest celem samym w sobie, lecz warunkiem koniecznym wiarygodnego świadectwa w dziele ewangelizacji.
W świecie zatomizowanym, rozdartym podziałami, nienawiścią i polaryzacją, jedność chrześcijan staje się znakiem proroczym i wymownym świadectwem prawdy Ewangelii. Kiedy uczniowie Chrystusa żyją w komunii, świat zaczyna rozumieć, że Jezus nie jest zwykłym przywódcą religijnym czy mędrcem, ale Mesjaszem posłanym przez Ojca. Jedność chrześcijan nie jest jedynie pobożnym życzeniem; jest najbardziej przekonującym dowodem na to, że miłość Boga jest prawdziwa, zdolna przemieniać serca i społeczeństwa.
I przeciwnie, brak jedności osłabia wiarygodność Ewangelii, przesłaniając światło Chrystusa i utrudniając przyjęcie Jego przesłania. Podziały wśród chrześcijan rodzą zgorszenie i uniemożliwiają światu dostrzeżenie miłości Boga objawiającej się we wspólnocie wierzących. Naszym zadaniem i wyzwaniem jest więc ukazywanie światu wspólnoty, która mimo swojej różnorodności będzie objawiać jedność tak głęboką, że może ona pochodzić jedynie od Boga. Jedność, która promieniować będzie gościnnością, przebaczeniem i służbą (List-Testament, 15).
Kiedy zestawimy modlitwę Jezusa z tożsamością i misją naszej Rodziny Przymierza Miłosierdzia, dostrzeżemy głęboką harmonię pomiędzy pragnieniem Chrystusa i naszym charyzmatem. Czasownik „umiłosierniać”, często stosowany przez papieża Franciszka, objaśnia cel i działanie naszego Ruchu, jest konkretną odpowiedzią i realną drogą życia w tej jedności, jakiej pragnie Jezus (Statuty…, art. 2, §2). „Umiłosierniać” to budować mosty i burzyć mury, ponieważ miłosierdzie nie dzieli – ono łączy. Gdy czynimy miłosierdzie, przełamujemy uprzedzenia, osądy i podziały, przyjmując drugiego z jego słabością i zarazem godnością. Jest to postawa fundamentalna dla jedności, ponieważ uczy nas kochania tak, jak Chrystus kochał: miłością, która pochyla się nad cierpieniem i potrzebami bliźniego.
„Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (J 17,11b)
Czynienie miłosierdzia polega na przywracaniu godności i komunii. W swej istocie miłosierdzie dąży do odzyskania tego, co zostało zranione, do uzdrowienia tego, co zostało złamane. Jest to niezwykle ważne dla jedności, gdyż podziały często biorą się z nieuleczonych ran i nieprzebaczonych uraz. Miłosierdzie otwiera drogę do pojednania i odrodzenia więzi braterskich. Pamiętajmy, że to „wszczepienie w Chrystusa”, trwanie w jedności z Nim, który jest źródłem Miłosierdzia, uzdalnia nas do „umiłosierniania”. Jesteśmy wszczepieni w Boską miłość, aby ta miłość przepływała przez nas i jednoczyła wszystkich. Nasze poświęcenie Bogu jako „namaszczonych i uświęconych” czyni nas narzędziami Miłosierdzia. Duch Święty, który nas namaścił, to ten sam Duch, który wzywa nas do życia miłością jednoczącą i uzdrawiającą. To On rozlewa miłość Bożą w naszych sercach, uzdalniając nas do „umiłosierniania”, a tym samym do budowania jedności. „Powrót to domu Ojca”, doświadczenie powrotu do rodzicielskiego domu, bezwarunkowego przyjęcia i odradzającego przebaczenia, jest samą istotą doświadczania miłosierdzia. To doświadczenie inspiruje nas, byśmy okazywali takie samo miłosierdzie innym, tworząc jedną wielką rodzinę zjednoczoną miłością Ojca (por. Konstytucje…, 22).
Charyzmat miłosierdzia jest zatem nie tylko cechą charakterystyczną naszego Ruchu, ale żywym wyrazem arcykapłańskiej modlitwy Jezusa w naszych czasach, środkiem, poprzez który dążymy do tego, by „stanowić jedno, aby świat uwierzył”. Gdy żyjemy „umiłosiernianiem”, stajemy się namacalnym świadectwem Bożej jedności w sercu świata. Modlitwa arcykapłańska (J 17,1–26) to nieustanne zaproszenie do wchodzenia w przepływ chwały Bożej, prawdy, która uświęca i miłości, która jednoczy. Gdy podejmujemy się misji „umiłosierniania”, odpowiadamy na pragnienie Jezusa świadczącego, że jedność jest darem i misją, i że ona właśnie objawia światu Ojca, który Go posłał i który nas ukochał tak jak Jego.
Propozycja życia słowem na miesiąc:
Osobiste: pielęgnowanie jedności i miłosierdzia.
- Być promotorem budowania jedności, rozpoczynając od własnego serca i swoich codziennych postaw.
- Zrobić rachunek sumienia, zwracając szczególną uwagę na jedność i miłosierdzie w takich pytaniach jak np.: w jaki sposób moje słowa i czyny przyczyniły się dzisiaj (lub w tym tygodniu) do jedności lub jej braku? W jakich sytuacjach mogłem (lub nie potrafiłem) okazać miłosierdzie moim braciom i siostrom?
- Ćwiczyć się w aktywnym słuchaniu. Prawdziwie usłyszeć drugiego, zarówno z Ruchu, jak i spoza niego, starając się zrozumieć jego punkt widzenia i uczucia wpierw zanim zareagujesz. Przyjmować postawę, która będzie odzwierciedleniem przygarniających ramion Chrystusa miłosiernego.
- Świadomie praktykować przebaczenie i pojednanie. Starać się szybko przepraszać, gdy popełnisz błąd i wybaczać osobom, które cię uraziły. Rozwijać w sobie zdolność do porzucania uraz i pielęgnować serce zawsze gotowe do pojednania, mając świadomość, że jedność rodzi się z przezwyciężania osobistych podziałów.
- Rozwijać w sobie „mentalność Miłosierdzia”. Ćwiczyć się w patrzeniu na świat, na braci i na różne sytuacje „oczami Chrystusa Miłosiernego”, we wszelkich okolicznościach poszukując dobra, dobroci i współczucia, a nie osądu czy potępienia (por. Statuty…, art. 4, §3).
Wspólnotowe: budować jedność dla misji.
- Dbać o momenty braterskiego dialogu i szczerego dzielenia: momenty dzielenia „Słowem i sercem”, gdzie członkowie będą mogli wyrazić swoje radości, trudności, wątpliwości i sugestie w klimacie otwartości, szacunku i dyskrecji.
- Dawać we wspólnocie pierwszeństwo kulturze przebaczenia i pojednania: inicjować momenty modlitwy o jedność i pojednanie. Proponować mediację w przypadkach konfliktów braterskich, gwarantując rozwiązanie napięć w atmosferze miłości i prawdy.
- Wspierać i włączać w życie wspólnoty dary poszczególnych członków. Sporządzić mapę darów i talentów członków wspólnoty, jednocząc osoby o różnych charyzmatach i zdolnościach, promując dopełnianie się i współodpowiedzialność tak w konkretnych projektach, jak w codzienności Ruchu.
- Troszczyć się w pierwszej kolejności o widzialne świadectwo jedności z innymi ruchami, wspólnotami, uznając, że jedność jest podstawowym i najpotężniejszym głoszeniem wiary. Dążyć do realizacji wspólnych dzieł ewangelizacyjnych i momentów wspólnej posługi, ukazując jedność Kościoła w różnorodności jego charyzmatów i poszerzać pole działania: „umiłosierniać”, aby przemieniać.
BĄDŹMY JEDNO, aby świat uwierzył!
