Piątkowy komentarz do Słowa 01.05.2026

KOMENTARZ DO SŁOWA NA DZIEŃ – O. THIAGO LAFAIETE

1 maja 2026 r.

Serce Jezusa, Droga, która prowadzi i pociesza

Bracia i siostry, wraz z dzisiejszymi czytaniami zostajemy poprowadzeni do centrum naszej wiary – do Osoby Jezusa Chrystusa, który umarł i zmartwychwstał, Tego, którego Serce bije wierną miłością, miłością, która zbawia, miłością, która przygotowuje dla nas miejsce u Ojca.

Widzimy, że orędzie zbawienia rodzi się z Serca zranionego i zmartwychwstałego, ponieważ w pierwszym czytaniu św. Paweł głosi mocne przesłanie. Mówi on, że Jezus – odrzucony, niesprawiedliwie skazany, umarły i pogrzebany – został wskrzeszony przez Boga.

Wszystko to nie jest jedynie faktem historycznym. Jest to objawienie Serca Jezusa, które kocha aż do końca, które oddaje się bez reszty, które pozostaje wierne nawet wtedy, gdy nie zostaje rozpoznane. Mieszkańcy Jerozolimy Go nie rozpoznali, ale Ojciec Go rozpoznał. Świat Go odrzucił, ale Ojciec Go wywyższył. Śmierć Go przyjęła, ale Serce Ojca Go wskrzesiło. A Paweł podkreśla, że wszystko to wypełnia Pisma. Miłość Chrystusa nie jest improwizacją; jest spełnioną obietnicą, jest absolutną wiernością.

W Ewangelii Jezus spogląda na uczniów i dostrzega rodzący się w nich lęk. I wtedy mówi: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!” (J 14,1). Serce Jezusa jako pierwsze dostrzega, kiedy nasze serce się niepokoi. On zna nasze niepewności, nasze zmęczenia i nasze troski. I dlatego ofiaruje nam nie teorię, lecz samego siebie. Wiara jest tu odpoczynkiem w Sercu Chrystusa. Jest zaufaniem, że On nie opuszcza, nie rezygnuje, nie oddala się.

Musimy zrozumieć, że Jezus ma Serce, które działa dla nas, dlatego mówi nam: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele… Idę przygotować wam miejsce” (J 14,2). Zmartwychwstały nie pozostaje bierny. Serce Jezusa wciąż działa dla naszego zbawienia. On przygotowuje, On troszczy się, On otwiera drogi, On na nas czeka.

Gdy Tomasz wyraża nasze zagubienie: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz”, Jezus odpowiada objawieniem, które rozjaśnia całe życie chrześcijańskie: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (J 14,6). Droga nie jest mapą. Jest Sercem. Serce Jezusa jest drogą, która prowadzi nas do Ojca. Prawdą, która wyzwala. Życiem, które się nie kończy.

A dziś, rozważając to wszystko, nie możemy nie spojrzeć na św. Józefa – człowieka milczącego, sprawiedliwego i pracowitego. Józef nie głosił kazań, lecz głosił swoimi rękami. Nie pisał traktatów, lecz pisał świętość w codzienności. Nie wygłaszał przemówień, lecz głosił wierność w pracy.

Praca Józefa nie była jedynie ludzkim wysiłkiem. Była uczestnictwem w samym sposobie miłowania Serca Jezusa. Ponieważ Jezus nauczył się od Józefa godności pracy, cierpliwości rzemiosła, cichej stanowczości, codziennej wierności. Józef jest człowiekiem, który przemienia zwyczajność w miejsce spotkania z Bogiem. Jest pracownikiem, który uświęca czas, wysiłek i trud. Jest stróżem, który chroni Jezusa i Maryję mocną, a zarazem dyskretną miłością.

Dziś prosimy św. Józefa, aby nauczył nas pracować w Duchu Chrystusa– z sercem łagodnym, sercem wiernym, sercem kochającym w ciszy, sercem ofiarującym wszystko Ojcu.

Niech Serce Jezusa, Droga, Prawda i Życie, umocni w nas zaufanie, umocni naszą pracę i prowadzi nas zawsze do Ojca. A św. Józef, człowiek pracy, niech uczy nas przemieniać każdy gest, każde zadanie, każdą odpowiedzialność w wyraz miłości i wiary.

Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego.

Powyższe rozważanie dostępne jest także w wersji audio na platformie YouTube.
Kliknij tutaj aby odsłuchać.