KOMENTARZ DO SŁOWA NA DZIEŃ – O. THIAGO LAFAIETE
6 lutego 2026 r.
Serce Jezusa: Źródło Odwagi, Prawdy i Miłosierdzia
Umiłowani bracia i siostry,
Dziś Słowo Pana ukazuje nam dwie wielkie postacie historii zbawienia: Dawida, króla według serca Bożego, oraz Jana Chrzciciela, proroka prawdy. Kontemplując te dwie osoby, zostajemy poprowadzeni do Serca Jezusa, w którym wypełniają się i zostają przewyższone wszystkie cnoty, które w nich podziwiamy.
Dawid: serce, które uwielbia, ufa i oddaje się
Księga Syracydesa opisuje Dawida mocnymi i poetyckimi obrazami:
człowieka, który stawia czoła lwom i niedźwiedziom jakby bawił się z koźlętami;
tego, który pokonuje Goliata jednym prostym kamieniem;
i tego, który jest wywyższony przez lud, ukoronowany chwałą, zwycięzcą wrogów.
Jednak tekst nie wysławia Dawida ze względu na jego siłę fizyczną. Jego serce nie jest wielkie dlatego, że jest doskonałe, lecz dlatego, że jest zwrócone ku Bogu. Błądzi, upada, grzeszy — a tekst biblijny przypomina nam, że Pan mu przebaczył. Dawid zawsze powraca. Zawsze ufa. Zawsze śpiewa. Zawsze się oddaje. Serce Dawida bije w stronę Boga.
Właśnie to zbliża go do Serca Jezusa, które jest pełnią wszystkiego, co Dawid jedynie zapowiadał: w Jezusie widzimy, jak zaufanie staje się całkowitym zawierzeniem; jak uwielbienie staje się doskonałym posłuszeństwem; jak miłosierdzie zwycięża grzech. W Jezusie królewskość objawia się jako służba.
Jan Chrzciciel: serce, które kocha prawdę aż do końca
W Ewangelii Marka (6,14–29) spotykamy kolejną postać: Jana Chrzciciela, proroka, który nie boi się mówić prawdy, nawet wobec króla.
Herod lubił go słuchać, był poruszony, zaniepokojony, może nawet zafascynowany. Nie czynił jednak kroków ku nawróceniu serca. Gdy nadchodzi decydujący moment, Herod wybiera opinię gości, pochopną przysięgę, kaprys tańca — i wydaje proroka Bożego na śmierć.
Jan natomiast pozostaje niezłomny i nie targuje się z prawdą. Nie dostosowuje przesłania, by się przypodobać. Nie boi się utraty własnego życia. Jego serce jest całe, spójne, wolne.
I tu ponownie jesteśmy prowadzeni do Serca Jezusa: w Nim widzimy, że prawda nie jest tylko głoszona — jest przeżywana aż po krzyż. Wolność nie jest jedynie wewnętrzna — jest pełna, absolutna. Widzimy wierność Ojcu posuniętą do extremum miłości.
Serce Jezusa: miejsce, gdzie spotykają się odwaga Dawida i prawda Jana
Dawid ukazuje nam serce ufające. Jan ukazuje serce wierne prawdzie. A w Jezusie odnajdujemy Serce, które łączy zaufanie i prawdę, miłosierdzie i stanowczość, czułość i odwagę.
Serce Jezusa jest mocne jak serce Dawida — bez przemocy; prawdziwe jak serce Jana — bez surowości; miłosierne wobec grzeszników; stanowcze wobec niesprawiedliwości; otwarte, nawet gdy zostaje odrzucone; zranione, a jednak zawsze gotowe kochać.
W Sercu Jezusa Bóg objawia nam, że prawdziwa siła nie leży w mieczu, lecz w oddaniu; że prawdziwa królewskość nie polega na tronie, lecz na służbie; że prawdziwe zwycięstwo nie polega na pokonaniu wrogów, lecz na miłości aż do końca.
A my? Jakie serce kształtujemy?
Dzisiejsza liturgia wzywa nas do spojrzenia w głąb siebie. Czy nasze serce bardziej przypomina serce Dawida — zdolne do uwielbienia, zaufania i zaczynania od nowa — czy serce Jana, wierne prawdzie, nawet gdy to kosztuje? A może serce Heroda: rozdarte, słabe, zatroskane opinią innych?
Pozwólmy, aby Serce Jezusa ukształtowało nasze serce. Niech On da nam zaufanie Dawida, odwagę Jana, a przede wszystkim zdolność kochania tak, jak On.
„Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze na wzór serca Twego.”
