KOMENTARZ DO SŁOWA NA DZIEŃ – O. THIAGO LAFAIETE
24 kwietnia 2026 r.
Serce, które dosięga nas na drodze
Bracia i siostry, kontemplując dzisiejsze czytania, stajemy wobec dwóch nierozłącznych poruszeń Serca Jezusa: Serca Jezusa, które nas szuka, oraz Serca Jezusa, które się daje. Na drodze do Damaszku Szaweł zostaje dosięgnięty przez to Serce. W Kafarnaum Jezus objawia sposób, w jaki to Serce nadal nas dosięga — przez swoje Ciało i swoją Krew w Eucharystii.
Pierwsze słowo Jezusa skierowane do Szawła nie jest chłodnym oskarżeniem, lecz pytaniem wypływającym ze zranionej miłości. Serce Jezusa pyta: „Dlaczego Mnie prześladujesz?” (Dz 9,4). To zdumiewające — Jezus nie mówi: „dlaczego prześladujesz moich uczniów”, ale: „dlaczego Mnie prześladujesz”.
Serce Chrystusa całkowicie utożsamia się ze swoimi. Kto dotyka uczniów, dotyka samego Pana. I tutaj objawia się pierwsza wielka prawda duchowa: Serce Jezusa z nikogo nie rezygnuje. Szaweł oddychał grozą i śmiercią. Jezus oddychał miłosierdziem i życiem. I to tchnienie Chrystusa zwyciężyło. Serce Jezusa nie czeka, aż Szaweł stanie się lepszy, by go pokochać. On kocha go po to, aby mógł zostać przemieniony.
Po spotkaniu z Chrystusem Szaweł traci wzrok. Jakby Pan mówił: „teraz, gdy twoje oczy zamknęły się na świat, chcę otworzyć twoje serce na Mnie”. Prześladowca staje się człowiekiem modlitwy. Człowiek gwałtowny staje się wrażliwy. Samowystarczalny staje się zależny. Tak działa Serce Jezusa: łamie, aby odbudować; rani, aby uzdrowić; powala, aby podnieść. A narzędziem tego uzdrowienia jest Ananiasz — zwykły uczeń, pełen lęku, lecz posłuszny. Serce Jezusa działa w ten sposób: dotyka jednego serca przez inne serce.
W Ewangelii Jezus objawia najwyższy sposób przemiany Szawłów w Pawłów — tu znajduje się szczyt naszej wiary. Serce, które nas szuka na drodze, jest tym samym, które oddaje się na ołtarzu. Nawrócenie Szawła zaczęło się od światła, ale dopełniło się w chrzcie i było podtrzymywane przez Eucharystię.
W świetle tych czytań możemy zrozumieć ten proces: światło powala, Eucharystia podnosi. Światło objawia, Eucharystia przemienia. Serce Jezusa nie chce jedynie dotknąć nas z zewnątrz, lecz wejść w nas, zjednoczyć się z naszym życiem, stać się naszą siłą, naszym pokarmem, naszym oddechem.
Po posiłku Szaweł „wzmocnił się” i natychmiast zaczął głosić, że Jezus jest Synem Bożym. Kto spotyka się z Sercem Jezusa, nie potrafi milczeć. Kto karmi się tym Sercem, nie potrafi żyć tylko dla siebie. Eucharystia nie jest nagrodą dla doskonałych, lecz ogniem, który przemienia niedoskonałych w świadków.
Dziś możemy usłyszeć od Pana to samo pytanie, które skierował do Szawła: „Dlaczego Mnie prześladujesz?” Może nie przemocą, lecz obojętnością, pośpiechem, roztargnieniem. A Pan mówi nam także to, co powiedział do Ananiasza: „Idź, bo wybrałem sobie tego człowieka jako narzędzie” (Dz 9,15). Tak, Pan wybrał także ciebie — z twoją słabością, lękami i upadkami. I Jezus obiecuje nam, jak obiecał w Kafarnaum: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim” (J 6,56).
Serce Jezusa dosięga nas na drodze, uzdrawia w modlitwie, przemienia w Eucharystii i posyła jako świadków. Abyśmy dziś, gdy zbliżamy się do ołtarza, mogli powiedzieć jak Szaweł: „Panie, co mam czynić?” I usłyszeć, jak on usłyszał: „Wstań”. Bo kto karmi się Sercem Jezusa, nie leży już na ziemi.
Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według Serca Twego.
Powyższe rozważanie dostępne jest także w wersji audio na platformie YouTube.
Kliknij tutaj aby odsłuchać.
