OD WNĘTRZA KU TEMU, CO ZEWNĘTRZNE (II):
JEDNOŚĆ, KTÓRA UDZIELA SIĘ BRACIOM
I NIESIE SIĘ NA ŚWIAT
„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)
W zeszłym miesiącu zgłębialiśmy jedność rodzącą się na intymności z Bogiem w naszym sercu, teraz idziemy dalej, poznając drugi, kluczowy etap: udzielanie się tej jedności. Modlitwa Jezusa z fragmentu 17,21b nie kończy się na osobistej jedności („stanowili w Nas jedno”), ale zmierza ku wyższemu celowi, misyjnemu („aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”). Wewnętrzny pokój i doświadczenie obecności w nas Trójcy Świętej to nie coś, co mamy zachować dla siebie, ale są one po to, by się z nas „wylewały”, budując jedność braterską w naszym Ruchu, a przez to dając tak potężne świadectwo, że będzie ono pociągać cały świat ku misterium Ojca i Syna. Poruszenie miłości wiedzie od tego, co boskie, ku temu, co ludzkie; od tego, co osobiste, do tego, co wspólnotowe; od tego, co wewnątrzwspólnotowe, co dzieje się w sercu Kościoła – na cały świat (Por. Statuty…, art. 3, §1–4).
„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)
Głębokie doświadczenie zjednoczenia z Bogiem w sanktuarium naszego serca nie może pozostać jedynie dla nas. Przeciwnie, ono wzbudza wewnętrzne pragnienie i przedziwną, nową zdolność do życia w komunii z braćmi. Miłość, owoc głębokiej komunii między Ojcem, Synem i Duchem Świętym, prowadzi do relacji, dzielenia się, do budowania więzi jedności.
Owo bycie „w Nas” z J 17,21b odnosi się do jedności uczniów z Ojcem i Synem. Boska jedność jest wzorem jedności pomiędzy tymi, którzy wierzą (por. J 17,22–23). Ten kto doświadcza w sobie miłości trynitarnej, z całą pewnością będzie popychany ku miłości bliźniego. Nie chodzi tu o żaden zewnętrzny nakaz, ale o dynamikę wewnętrzną: Duch Święty, który jest więzią miłości między Ojcem i Synem, staje się też więzią jedności między tymi, którzy wierzą w Jezusa. Jedność z Bogiem znajduje swój widzialny obraz w jedności braterskiej (por. Konstytucje…, 79). W Pierwszym Liście św. Jana czytamy: „Jeśliby ktoś mówił: «Miłuję Boga», a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi” (1 J 4,20).
„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)
Nierozerwalna jedność między miłością Boga a miłością bliźniego jest fundamentem życia chrześcijańskiego. Papież Benedykt XVI w encyklice Deus caritas est przypomina, że „«Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim» (1 J 4,16) […] Jezus połączył w jedno przykazanie te dwa: przykazanie miłości Boga i przykazanie miłości bliźniego […] Ponieważ Bóg pierwszy nas umiłował (por. 1 J 4,10), miłość nie jest już przykazaniem, ale odpowiedzią na dar miłości, z jaką Bóg do nas przychodzi” (DCE, 1). Wewnętrzne zjednoczenie z Bogiem jest źródłem miłości, która buduje wspólnotę. Kiedy ktoś odnajduje swój pokój i ukojenie w Bogu, staje się zdolny do przyjmowania drugiego z jego słabościami i do kochania go miłością, która nie szuka swego, ale pragnie dobra dla brata. Gdy to rozważamy, zdajemy sobie sprawę, że głębia naszego zjednoczenia z Bogiem mierzy się jakością naszej jedności braterskiej.
Jedność, która płynie z wnętrza, znajduje swój pierwszy wyraz we wspólnocie wiary, w naszym przypadku w ruchu Przymierze Miłosierdzia. Budować jedność „ad intra” (‘do wewnątrz’, ‘ku temu, co wewnętrzne’) oznacza żyć charyzmatem naszego Ruchu jako tym, co nas jednoczy i czynić z niego fundament naszej służby.
Ruch Przymierze Miłosierdzia jest wezwany do tego, by być wyraźnym znakiem miłości braterskiej, gdzie każdy członek, karmiąc się i posilając na intymności z Bogiem, czyni swój osobisty dar dobrem wspólnym. Charyzmat miłosierdzia nie jest tylko profilem działalności, jest stylem życia, jest sposobem kochania i budowania relacji, który powinien przenikać wszystkie nasze interakcje. Właśnie wtedy, gdy jako wspólnota prawdziwie żyjemy miłosierdziem (przebaczając, przygarniając, służąc sobie wzajemnie, współodczuwając), nasza wspólnota staje się przejrzystym znakiem obecności Boga. Nasz charyzmat staje się „klejem”, który spaja, naszym wspólnym językiem, wspólną misją (por. Konstytucje…, 3).
Opisane w Dziejach Apostolskich doświadczenie pierwszych chrześcijan (Dz 2,42–47; 4,32–35), którzy żyli „razem i wszystko mieli wspólne”, nigdy nie przestało być wzorem dla Kościoła i dla poszczególnych jego ruchów i wspólnot. Mimo że nie chodzi o dosłowny powrót do życia według tego modelu, duch dzielenia się i jedności w wierze i w charyzmacie wciąż pozostaje dla nas aktualny. Święty Benedykt w swojej Regule silnie podkreślał wartość życia wspólnotowego i miłości braterskiej jako dróg do uświęcenia. Zapisał, że opat winien okazywać miłosierdzie najsłabszym braciom, a wszyscy mają służyć sobie nawzajem. W tej ponadtysiącletniej mądrości wybrzmiewa nieprzemijająca prawda: porządek i miłość są odzwierciedleniem boskiej harmonii i przygotowują wspólnotę do misji. Dlatego dla nas wszystkich, przynależących do Przymierza Miłosierdzia, życie miłosierdziem we wzajemnych relacjach jest próbą autentyczności charyzmatu (por. List-Testament, 15).
„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)
Zauważ, że jedność przeżywana we wspólnocie nie jest bezpieczną przepustką do zamknięcia się grupy, lecz jest siłą popychającą do dawania świadectwa i działaniem przemieniającym społeczeństwo. Życie duchowe pielęgnowane na intymności z Bogiem i dzielone we wspólnocie nieodłącznie wzbudza impuls misyjny, potrzebę promieniowania światłem Chrystusa w świecie.
Punktem kulminacyjnym modlitwy Jezusa zawartej w J 17,21b jest „aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”. Jedność uczniów jest znakiem teofanicznym, który objawia boską misję Jezusa. Wspólnota, która doświadcza wewnętrznej jedności i żyje nią „ad intra”, staje się żywym znakiem obecności królestwa Bożego w świecie. Jedność ta, gdy uwidacznia się w dziełach miłości i miłosierdzia, jest argumentem najsilniej przekonującym do wiary. Służba ubogim materialnie i duchowo, służenie wszystkim cierpiącym, nie jest tylko filantropią, lecz konkretnym wyrazem charyzmatu, potężnym głoszeniem prawdy, że Bóg jest miłością i działa także dziś w swoich uczniach żyjących w jedności: EWANGELIZOWAĆ, ABY PRZEMIENIAĆ (por. Konstytucje…, 8).
Papież Franciszek, w swojej adhortacji apostolskiej Evangelii Gaudium, jasno sugeruje, że „jedno serce i jeden duch” pierwszych wspólnot chrześcijańskich sprzyjają komunii misyjnej, dynamicznej i otwartej (por. EG, 31). Przekonuje z mocą, że „radość Ewangelii napełnia serce oraz całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem” oraz że „ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem rodzi się zawsze i odradza radość” (EG, 1). Radość, będąca owocem zjednoczenia z Bogiem i jedności braterskiej, nigdy nie pozostaje tylko „wewnątrz”; ona się „przelewa”, w niepowstrzymanym impulsie dzielenia się i służby, dąży do misyjności. Wspólnota, która głęboko żyje duchowością, w jedności i miłosierdziu, w sposób naturalny będzie wspólnotą wychodzącą „na zewnątrz”, otwartą, zdolną by nieść Chrystusowy pokój i nadzieję do wszelkich możliwych środowisk (CAM, 23).
„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)
Obecne słowo na miesiąc wzywa nas do domknięcia kręgu jedności: od osobistej intymności z Bogiem, która koi i jednoczy nasze wnętrze, do jedności braterskiej, która jednoczy nas w charyzmacie miłosierdzia, a dalej ku wylewaniu się tej jedności w wymiarze misyjnym, ku służbie w świecie. Modlitwa Jezusa zapisana w J 17,21b jest programem życia dla każdego ucznia i dla całego Kościoła: „aby i oni stanowili w Nas jedno” – pielęgnować obecność Bożą w naszym wnętrzu i pośród nas – „aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał” – stawać się żywym, nieodpartym świadectwem Bożej miłości i jedności. Niech nasza Rodzina Przymierza Miłosierdzia, głęboko przeżywając tę prawdę, będzie proroczym znakiem miłosierdzia i jedności dla wszystkich.
Propozycja życia słowem na miesiąc:
Osobiste: Uczeń jest budowniczym mostów. Gdy zaczęliśmy już pielęgnować jedność wewnętrzną, każdy członek Ruchu Przymierza Miłosierdzia jest teraz powołany do aktywnego propagowania braterskiej komunii i bycia narzędziem miłosierdzia w świecie, dając świadectwo wiary w Jezusa.
- Ćwiczyć się w braterskim miłosierdziu: przełożyć wewnętrzny pokój i jedność na konkretne akty miłosierdzia i dobroci w codziennych relacjach. Praktykować uważne słuchanie, cierpliwość, gorliwość w przebaczaniu, braterskie upomnienie czynione z miłością oraz bezinteresowną służbę współczłonkom Ruchu, rodzinie i sąsiadom. Miłosierdzie nie jest biernym uczuciem, lecz aktywnym wyborem, by kochać tak, jak kochał Chrystus (Statuty…, art. 4, §1). Wychodząc od J 17,21b: pojmować jedność jako „bycie w Nas”, które uzdalnia do życia miłością, która udziela się braciom, będąc odbiciem jedności Ojca i Syna.
- Świadomie poszukać osobistych wstawienników (członków naszego Ruchu lub innej bliskiej wspólnoty), aby codziennie modlili się, prosząc Boga, by umocnił twoją wiarę, błogosławił twoim działaniom i uzdrawiał twoje rany, dając jedność. Wychodząc od J 17,21b: czynnie łączyć się z modlitwą Jezusa, by „wszyscy stanowili jedno”, zaczynając od tych, którzy są najbliżej.
- Służyć „peryferiom egzystencjalnym”: polegając na swojej wrażliwości duchowej, zauważyć jakieś „peryferia egzystencjalne” (czy to w twoim miejscu pracy, czy w sąsiedztwie, może to być jakaś kwestia społeczna lub konkretna grupa osób potrzebujących) i świadomie podjąć się posługi, oferując wysłuchanie, czas, zasoby materialne lub talenty. Niech służba ta będzie wyzuta z samozadowolenia, a będzie „przelewaniem się” miłości i jedności Chrystusowej w twoim sercu, tak aby ćwiczyć się w służbie jako drodze „by świat uwierzył, żeś Ty mnie posłał”, dzięki czynnej miłości.
- Zwrócić uwagę na komunikację, która buduje jedność: Uważać na swoje słowa, unikać plotek, destrukcyjnej krytyki i pochopnych osądów. Starać się być orędownikiem pokoju i jedności w komunikacji, zarówno bezpośredniej, jak i w mediach społecznościowych. Pytać się siebie; „czy moje słowa budują mosty czy mury?”
Wspólnotowe: być znakiem jedności dla świata. Ruch Przymierze Miłosierdzia jako wspólnota wierzących w Chrystusa powinien być żywym laboratorium jedności i siłą napędową miłosierdzia, które nieustannie promieniuje, tak aby nasze świadectwo przyciągało świat do wiary.
- Zadbać o momenty szczególnie nakierowane na dzielenie się doświadczanymi wyzwaniami i radościami. Niech w tym klimacie wzajemnego przyjmowania i aktywnego słuchania każdy członek wspólnoty doświadcza braterskiej miłości, wzajemnego napomnienia z miłością oraz wspólnotowego rozeznania, dzięki czemu będą umacniać się więzi jedności „ad intra” (por. Konstytucje…, 90). Gdy spojrzymy na J 17,21b zobaczymy, że takie momenty są szczególnym doświadczeniem tego, jak „bycie w Nas” objawia się w widocznej jedności między braćmi.
- Dbać o stałą formację ku „jedności i misji” w charyzmacie Miłosierdzia. Kłaść szczególny nacisk na życie w komunii i na praktyczne przełożenie tego na życie Ruchu, w perspektywie miłosierdzia (na przykład: pogłębiać takie tematy jak: przebaczenie we wspólnocie, rozwiązywanie konfliktów w świetle Ewangelii, rola różnorodności darów w budowaniu jedności czy nagląca potrzeba dzieł ewangelizacji). Jeśli chcecie pogłębić te zagadnienia, możecie sięgać po dokumenty magisterium Kościoła, takie jak Lumen Gentium czy Deus Caritas Est, lub bogactwo tekstów z tradycji Kościoła, gdzie podejmowany jest temat jedności (np. listy św. Ignacego Antiocheńskiego, szczególnie list do mieszkańców Efezu, Magnezji, Rzymu i Filadelfii; tekst św. Cypriana z Kartaginy De Unitate Ecclesiae [O jedności Kościoła]; pisma współczesnych świętych i mistrzów duchowości, takich jak: św. Faustyna Kowalska; Chiara Lubich, o duchu jedności, św. Teresa z Kalkuty i wielu innych.
- Jako grupa podjąć działanie misyjne ze szczególnym akcentem położonym na świadectwo. Zaplanować i przeprowadzić dzieło ewangelizacji, które będzie żywym wyrazem jedności i charyzmatu Przymierza Miłosierdzia. Dzieła te muszą być widoczne i odpowiadające na ważne potrzeby, tak żeby wspólne działanie członków grupy stało się mocnym świadectwem jedności. Przykłady: ewangelizacja ne „peryferiach” miasta, wspólna akcja pomocy w miejscu szczególnie potrzebującym, inicjatywy będące dla kogoś wsparciem i pomocą w powrocie do społeczeństwa. W świetle J 17,21b widzimy, że inicjatywy takie muszą mieć jeden cel: „aby świat uwierzył”, widząc jedność i miłosierdzie w działaniu.
- Na nowo przyznać priorytet świadectwu jedności liderów grupy lokalnej. Liderzy Ruchu mają być wzorem tego, jak jedność wewnętrzna przekłada się na jedność braterską i owocną posługę. Otwarcie dzielić się trudnościami i radościami w budowaniu jedności „ad intra”, stale pamiętając o tym, że integracja Ruchu jest żyznym gruntem, na którym dzieło ewangelizacji będzie przynosić obfite owoce, oraz że osobiste doświadczenia intymności z Bogiem umacniają posługę lidera.
BĄDŹMY JEDNO, aby świat uwierzył!
