Słowo na czerwiec 2026

OD WNĘTRZA KU TEMU, CO ZEWNĘTRZNE (I):
JEDNOŚĆ, KTÓRA RODZI SIĘ WEWNĄTRZ NAS,
W NASZEJ INTYMNOŚCI Z BOGIEM

„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał
(J 17,21b)

 

Po rozważeniu jedności jako daru trynitarnego (w lutym), jako wyzwania w kontekście naszego niepochodzenia ze świata (w marcu), jako poświęcenia się, które uświęca (w kwietniu), oraz jako świadectwa, które rodzi wiarę (w maju), medytacja czerwcowa prowadzi nas do korzeni wszystkich tych prawd: do jedności, która rodzi się w nas, w naszej intymności z Bogiem. Modlitwa Jezusa, „aby i oni stanowili w Nas jedno”, objawia pragnienie Ojca i Syna, byśmy ściśle włączyli się w Ich komunię, stając się uczestnikami Bożego życia. Wewnętrzne doświadczenie Trójcy nie jest jakimś „celem do osiągnięcia”, ono jest niewyczerpanym źródłem, z którego wypływa jedność, którą jesteśmy powołani objawiać światu. To dzięki uspokojeniu naszego jestestwa, dzięki odkryciu naszej prawdziwej tożsamości w Chrystusie, stajemy się gotowi być użytecznymi narzędziami jedności i miłosierdzia Boga.

„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)

Samym sercem fragmentu J 17,21b jest wyrażenie „stanowili [byli] w Nas” (odnoszące się do Ojca i Syna). Jezus ukazuje swą doskonałą jedność z Ojcem jako wzór i źródło naszej jedności i życia wewnętrznego. Owa jedność nie jest jedynie przykładem, który trzeba naśladować, lecz rzeczywistością, do uczestnictwa w której jesteśmy zaproszeni.

Przyimek „w” (z greckiego en) w Ewangelii według św. Jana opisuje głęboką, wzajemną komunię. Jedność Jezusa z Ojcem jest komunią bytu, woli i miłości. Kiedy Jezus prosi, „aby i oni stanowili w Nas jedno”, prosi o to, by uczniowie zostali włączeni w tę dynamikę trynitarną; aby mogło w nich zamieszkać boskie życie Ojca i Syna przez Ducha Świętego. Oznacza to uwewnętrznienie życia Bożego, udział w perichoresis, w dynamizmie całego przepływu miłości w Trójcy, w tajemnicy jedności w różnorodności, doskonałej komunii, w której każda Osoba Boska żyje w Drugiej i dla Drugiej. Nasze życie wewnętrzne w swej najgłębszej istocie jest zaproszeniem do zjednoczenia się z Chrystusem, tak jak Chrystus jest zjednoczony z Ojcem, poprzez działanie Ducha Świętego (por. Konstytucje…, 145).

Zjednoczenie z Bogiem jest szczytem całego naszego życia duchowego. Katechizm Kościoła Katolickiego głosi:

Dla chrześcijanina wiara w Boga jest nieodłączna od wiary w Tego, którego On posłał, „Jego umiłowanego Syna” […]. Możemy wierzyć w Jezusa Chrystusa, ponieważ On jest samym Bogiem, Słowem, które stało się ciałem: „Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (J 1,18). Ponieważ On „widział Ojca” (J 6,46), On sam Go zna i może Go objawić (Por. Mt 11,27) (KKK 151).

Włączenie się w Jego życie to doświadczenie synostwa Bożego. Dla świętego Ireneusza z Lyonu, jednego z Ojców Kościoła, celem wcielenia było przebóstwienie człowieka: „Taka jest racja, dla której Słowo stało się człowiekiem, Syn Boży Synem Człowieczym: aby człowiek, jednocząc się ze Słowem i przyjmując w ten sposób synostwo Boże, stał się synem Bożym” (Ireneusz z Lyonu, Adversus Haereses, III, 10, 2; za: KKK 460). Rozmyślanie nad zjednoczeniem Jezusa z Ojcem pobudza nas do poszukiwania coraz większej zażyłości z Trójcą Świętą w świadomości, że nasza tożsamość i powołanie realizują się w pełni, gdy jesteśmy „w Bogu”, kochając, służąc i żyjąc w jedności, tak jak czynią to Osoby Boskie.

„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)

Aby Trójca prawdziwie była w nas, nasze serce musi być przygotowane i należycie utrzymywane jako Jej sanktuarium. Modlitwa, adoracja eucharystyczna, uważne słuchanie słowa i kontemplacja są uprzywilejowanymi „miejscami” do przyjmowania i zagłębiania się w tę Boską obecność, stając się się przestrzeniami jedności i wewnętrznego pokoju (por. Konstytucje…, 119).

W kontekście biblijnym, „serce” (gr. kardia) jest centrum osoby, siedzibą woli, intelektu i uczuć. To tam Bóg przemawia do człowieka i tam pragnie mieszkać (por. Jr 31,33; Ez 36,26). Duch Święty, „miłość Ojca i Syna”, jest sprawcą jedności trynitarnej, On też przemienia nasze serca kamienne w serca z ciała. Modlitwa jest rozmową z Tym, który w nas mieszka; słuchanie słowa jest przyjmowaniem prawdy, która przemienia nas w Chrystusa; kontemplacja jest miłosnym odpoczynkiem w Bożej obecności.

Wielu świętych Kościoła podkreślało wagę tego, co święta Tereska od Dzieciątka Jezus nazwała „małą drogą” całkowitego oddania się Bogu i prostej modlitwy, które podtrzymują w nas zażyłość z Bogiem w naszej „twierdzy wewnętrznej” [pojęcie świętej Teresy z Ávili]. Święta Tereska w Dziejach duszy pokazuje nam, że wiara w Boga, który jest Miłością oraz dziecięca ufność w Nim pokładana prowadzą do życia w głębokiej jedności z Nim, nawet w najbardziej błahych codziennych zadaniach. Mała Święta szukała Boga we wszystkim, przemieniając każdą czynność w akt miłości. Czynić swoje serce sanktuarium oznacza także wyciszać zgiełk zewnętrzny i wewnętrzny, aby otwierać się na cichy szept Ducha, pozwalając, by pokój Chrystusa uciszył nasze niepokoje i nasz chaos. Jest to zaproszenie do czynienia naszego wnętrza miejscem nieustannego spotykania się z Trójcą Świętą, skąd wypłynie prawdziwa jedność i pokój, które będziemy mogli ofiarować światu.

Możemy więc patrzeć na życie duchowe jako na drogę zgłębiania naszej tożsamości w Chrystusie, ponieważ poszukiwanie wewnętrznej jedności i bliskości z Bogiem nie jest drogą do tracenia siebie, lecz do odkrywania naszej prawdziwej tożsamości. To w zjednoczeniu z Chrystusem rozumiemy, kim naprawdę jesteśmy, a to odkrycie rodzi pokój i integrację naszego jestestwa. Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga (Rdz 1,26) i naszą najgłębszą tożsamością jest bycie umiłowanymi synami i córkami Ojca, w Chrystusie, przez Ducha. Grzech wypaczył w nas ten obraz i rozczłonkował nasze jestestwo, powodując wewnętrzne rozdziały: konflikty między pragnieniami, namiętnościami, myślami i uczuciami. Z kolei życie duchowe, czyli sakramenty, modlitwa i nieustanne nawracanie się, jest drogą do przywrócenia w nas pierwotnego obrazu, do uzdrowienia ran i zintegrowania poszczególnych części naszego bytu w Chrystusie. W miarę jak pogłębiamy naszą intymną więź z Bogiem, coraz wyraźniej ukazuje się nam nasza tożsamość w Chrystusie, a wewnętrzna jedność zaczyna się odbudowywać (por. Konstytucje…, 3).

Kiedy prawdziwie jesteśmy w Bogu, odnajdujemy naszą jedność. Oznacza to, że wszelkie wewnętrzne sprzeczności – napięcie między „ja” które pragnie dobra oraz „ja” które skłania się ku złu, konflikt między zabieganiem o zewnętrzne uznanie a troską o wewnętrzną autentyczność – zaczynają rozwiązywać się w świetle Bożej miłości. Ta integracja naszego bytu, ów wewnętrzny pokój, czyni nas osobami bardziej kompletnymi, spójnymi, zdolnymi kochać i służyć. Jest to ciągły proces „porzucania dawnego człowieka” i  „przyoblekania człowieka nowego” (Ef 4,22–24), gdzie jedność w sobie samym i jedność z Bogiem staje się podstawą jedności z drugim człowiekiem.

„…aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał”
(J 17,21b)

Ojciec Raniero Cantalamessa, mówiąc o życiu duchowym, często podkreśla istotność modlitwy i medytacji jako filarów obcowania z Bogiem oraz osiągania wewnętrznego pokoju i jedności. Modlitwa nie jest jedynie jakimś obowiązkiem, lecz jest oddechem duszy, kanałem, którym płynie ku nam Boże życie i w którym znajduje swój wyraz nasza odpowiedź miłości. Z kolei medytacja sprawia, że Słowo Boże dogłębnie przenika nasze jestestwo, dokonując przemiany myśli i uczuć. To ono przypomina nam, że prawdziwej jedności nie osiąga się jedynie ludzkim wysiłkiem, lecz otwartością na Ducha Świętego, który jest sprawcą jedności Trójcy, a także naszej wewnętrznej jedności. Modlitwa ciszy, kontemplacja, lectio divina są ćwiczeniami w wyzbywaniu się siebie samych, aby Bóg mógł nas wypełnić, wyciszając nasze wewnętrzne podziały i tworząc nas na nowo według swego zamysłu. Pokój, który wypływa z tej komunii z Bogiem, jest podstawą naszego pokoju z innymi ludźmi oraz podstawą skutecznego dawania światu świadectwa jedności.

Musimy zrozumieć, że prawdziwa jedność wewnętrzna nie jest wynikiem wysiłków intelektualnych, ale owocem naszej pogłębiającej się zażyłości z Trójcą Świętą, szczególnie poprzez modlitwę i medytację nad słowem Bożym. Uspokojenie serca rodzi się z zestrojenia ze Słowem i Duchem, co pozwala nam w sposób bardziej spójny żyć charyzmatem Miłosierdzia. I tak osobiste doświadczenie Boga, które przejawia się spójnością wiary i życia, czyni posługę w Przymierzu Miłosierdzia bardziej autentyczną i zdolną budować mosty jedności, a przez to ukazywać Miłość trynitarną, która jest motorem naszych działań (por. Statuty…, art. 2, §2).

Podsumowując, zaproszenie Jezusa zawarte w J 17,21b: „aby i oni stanowili w Nas jedno”, jest wezwaniem do głębszej zażyłości z Trójcą. Przypomina nam to, że jedność, do której dążymy i za którą tak bardzo tęskni świat, bierze swój początek i jest podtrzymywana w sanktuarium naszego serca, gdzie mieszkają Ojciec, Syn i Duch Święty. Pielęgnując tę ​​boską obecność, pogłębiając naszą tożsamość w Chrystusie poprzez modlitwę i medytację, odnajdujemy pokój i integrację naszego jestestwa. Tylko dzięki tej wewnętrznej jedności, będącej odbiciem komunii samej Trójcy, możemy prawdziwie promieniować miłosierdziem na świat i dawać świadectwo, że to Bóg nas posłał, wypełniając zamysł Chrystusa dotyczący jedności wszystkich ludzi.

 

Propozycja życia słowem na miesiąc:

Osobiste: Pielęgnowanie wewnętrznego sanktuarium. Każdy członek Ruchu Przymierza Miłosierdzia jest zaproszony do zagłębienia się w swoje wewnętrzne „ja”, pielęgnowania w sobie obecności Trójcy Świętej i poszukiwania pokoju, który wypływa z tej jedności, a który jest fundamentem coraz bardziej autentycznej i owocnej służby.

  1. Codziennie, podczas osobistej modlitwy i adoracji, dbać o momenty kontemplacji, zatrzymując się przy jedności Ojca i Syna, naszym wzorze. Nie chodzi o to, by jedynie prosić, lecz aby być w obecności Boga, podtrzymując w sobie wewnętrzną ciszę i uważne słuchanie, budząc w sobie świadomość tego, że Trójca pragnie być „w nas” (por. .., 141). Wychodząc od J 17,21b, medytować nad obietnicą, w której Ojciec i Syn chcą uczynić w nas mieszkanie, oraz nad tym, że modlitwa otwiera nas na tę rzeczywistość.
  2. Ćwiczenie „sanktuarium serca”. Praktykować „modlitwę serca” czyli tzw. „modlitwę Jezusową” (powtarzanie krótkiego wezwania), zabiegając o wyciszenie rozproszeń i koncentrację na obecności Bożej we własnym wnętrzu. Włączyć w ten proces rozważanie słowa Bożego (lectio divina), pozwalając słowu uspokoić i zintegrować swoje wnętrze. Pielęgnować swoje serce jako sanktuarium Trójcy, w świetle J 14,23, podążając za zachętą ojca Raniera Cantalamessy do uczynienia modlitwy i medytacji rdzeniem życia duchowego.
  3. Przeznaczyć określony czas na rozważanie nad swoją tożsamością umiłowanego dziecka Bożego, starając się doświadczyć tego, jak życie duchowe integruje i wycisza różne wymiary naszego jestestwa. Zastanowić się, w jaki sposób osobiste doświadczenie bliskości z Bogiem czyni cię bardziej zjednoczonym wewnętrznie, a w konsekwencji bardziej zdolnym do dojrzałej służby (mając świadomość, że świętość jest uniwersalnym powołaniem, które prowadzi nas do pełni naszej tożsamości w Chrystusie).
  4. Uznać priorytet sakramentu pokuty i pojednania i przystępować regularnie do niego jako skutecznego narzędzia oczyszczenia wewnętrznego „sanktuarium”, przywracającego pokój i komunię z Bogiem. Rozpoznać w tym sakramencie przytulenie Trójcy, umacniające nas w jedności.

Wspólnotowe: Życie we wspólnocie jako szkoła bliskości. Ruch Przymierza Miłosierdzia, jako wspólnota, jest powołany do tworzenia i podtrzymywania środowiska, które sprzyja osobistej zażyłości z Bogiem i daje świadectwo jedności płynącej z tego doświadczenia, „aby świat uwierzył”.

  1. Zorganizować momenty modlitwy i uwielbienia, przeplatając uwielbienie chwilami ciszy i przytaczaniem fragmentów słowa Bożego. Momenty te mają na celu pogłębienie doświadczenia obecności Boga, a także głębszego doświadczenia jedności członków wspólnoty w tej samej duchowej bliskości (por. .., 90). Wychodząc od J 17,21b, zacieśniać komunię z Bogiem, „…aby i oni stanowili w Nas jedno” – jako wspólnota, mając świadomość, że jest to podstawa naszego świadectwa w świecie.
  2. Zorganizować momenty dzielenia się „duchowością serca”, doświadczeniem jedności Trójcy oraz znaczeniem życia duchowego. Można sięgnąć po książkę Kontemplując Trójcę ojca Raniera Cantalamessy, teksty św. Tereski od Dzieciątka Jezus oraz innych mistrzów duchowości, aby poprowadzili członków wspólnoty w tym dzieleniu.
  3. Zachęcać wszystkich członków do poddania się kierownictwu duchowemu jako uprzywilejowanemu narzędziu rozeznawania i pogłębiania własnej tożsamości w Chrystusie, co pomaga w osiągnięciu wewnętrznego spokoju oraz integracji całej swojej osoby. (Koordynatorzy Ruchu mogą polecić znanych sobie, sprawdzonych kierowników lub towarzyszy duchowych, szczególnie tych będących w szeregach Przymierza Miłosierdzia).
  4. Zaproponować członkom praktykę corocznych rekolekcji w milczeniu, które stawiają na pierwszym miejscu ciszę, modlitwę i kontemplację. Rekolekcje te są oazą, w której członkowie mogą pogłębiać swoją intymność z Bogiem, odnawiać siły duchowe i umacniać wewnętrzną jedność, która po powrocie „do świata” będzie promieniować na całą posługę i owocować autentycznym świadectwem.

 

BĄDŹMY JEDNO, aby świat uwierzył!

Posłuchaj słowa na miesiąc

czyta …