KOMENTARZ DO SŁOWA NA DZIEŃ – O. THIAGO LAFAIETE
20 marca 2026 r.
Serce Jezusa: miejsce, gdzie Sprawiedliwy się ofiaruje,
a grzesznik znajduje miłosierdzie
Moi Bracia i Siostry,
dzisiejsza liturgia stawia nas wobec tajemnicy, która przenika całą historię zbawienia: prześladowanego Sprawiedliwego, umiłowanego Syna, który nawet odrzucony nie przestaje ofiarowywać swojego Serca jako źródła życia. Zarówno Księga Mądrości, jak i Ewangelia ukazują nam dramat ludzkości w obliczu Boga, a zarazem niezwyciężoną czułość Jego Serca.
Pierwsze czytanie (Mdr 2,1a.12–22) opisuje z niemal proroczą dokładnością to, co całkowicie wypełni się w Chrystusie:
„Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny.”
„Głosi, że zna Boga, zwie siebie dzieckiem Pańskim.”
„Wybadajmy… zasądźmy go na śmierć haniebną.”
To, co niepokoi bezbożnych, to nie przemoc sprawiedliwego, lecz jego czystość. Nie jego siła, lecz światło, które w nim jaśnieje. Nie oskarżenie, lecz spójność życia. W Sprawiedliwym widzimy serce czyste odrzucane przez serca zatwardziałe. Serce sprawiedliwego jest jak lustro, które odsłania prawdę. A kto nie chce się zmienić, woli rozbić lustro.
Tak samo dzieje się z Jezusem. On nie oskarża twardymi słowami, lecz przejrzystością Serca całkowicie oddanego Ojcu. Świętość Chrystusa demaskuje, nie krzycząc; oświeca, nie upokarzając; wzywa do nawrócenia, nie przymuszając. I właśnie dlatego wielu to niepokoi.
W Ewangelii (J 7,1–2.10.25–30) widzimy Jezusa, który unika Judei, „bo Żydzi zamierzali Go zabić”. A jednak idzie na święto. Nie jawnie, lecz skrycie. Dlaczego? Bo Serce Jezusa nie rezygnuje. On wie, że zostanie odrzucony, a mimo to idzie. Wie, że będzie prześladowany, a mimo to naucza. Wie, że chcą Go pojmać, a On się ofiaruje. Jezus idzie na święto, bo ma Serce, które nigdy nie przestaje szukać swoich.
Serce Chrystusa to Serce, które nie zamyka się wobec wrogości, lecz nadal się zbliża, naucza i kocha. Gdy Jezus ogłasza w świątyni: „Nie przyszedłem sam z siebie… Ja Go znam, bo od Niego jestem”, objawia tajemnicę swojego Serca. On żyje całkowicie zjednoczony z Ojcem. I właśnie ta jedność wywołuje odrzucenie. Świat nie znosi miłości tak czystej, tak wolnej, tak posłusznej.
Księga Mądrości kończy się stwierdzeniem, że bezbożni „nie pojęli tajemnic Bożych”. A jaka jest wielka tajemnica Boga? Serce Jezusa. Tajemnicą Boga jest Serce, które pozwala się zranić, aby zbawić tego, kto rani. Serce, które pozwala się odrzucić, aby przyjąć tego, kto odrzuca. Serce, które przemienia prześladowanie w ofiarę, przemoc w przebaczenie, śmierć w życie.
„Godzina” Jezusa w dzisiejszej Ewangelii jeszcze nie nadeszła. Ale kiedy nadejdzie, będzie to godzina, w której Serce zostanie otwarte na krzyżu – nie po to, by potępić, lecz by wylać krew i wodę, by stworzyć drogę powrotu dla wszystkich, którzy – jak bezbożni z Księgi Mądrości – pozwolili się zaślepić złości.
Prześladowany Sprawiedliwy z Księgi Mądrości znajduje swoje pełne spełnienie w Chrystusie, zgodnie z tym, co zapisane w Ewangelii. A Chrystus objawia nam, że centrum historii zbawienia jest Serce Boga – Serce, które kocha do końca, które nie zamyka się wobec odrzucenia, które przemienia przemoc w odkupienie.
Dziś, kontemplując to Serce, prośmy o łaskę, abyśmy nie byli jak ci, których niepokoi światło, lecz jak ci, którzy pozwalają się nim przemienić. Niech Serce Jezusa będzie naszym schronieniem, naszą siłą i naszym nawróceniem.
Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca Twego.
Powyższe rozważanie dostępne jest także w wersji audio na platformie YouTube.
Kliknij tutaj aby odsłuchać.
